• Podróże

    Bath

    Bath w hrabstwie Somerset to kolejny przystanek z wycieczki do Anglii w 2009 roku. Miasto przywitało nas pochmurną i ponurą aurą. To właśnie tu zaskoczyła mnie bardzo intensywna zieleń angielskich trawników. Miasto słynne jest z rzymskich łaźni, a jednym ze znanych mieszkańców była Jane Austen. Pierwszy fakt przywiódł nas do tego miejsca, o drugim dowiaduję się dopiero dziś, podczas zapisywania tego retrospektywnego wpisu.

  • Podróże

    Góry Fogaraskie

    Niniejszy wpis powstał na podstawie notatek z podróży w Góry Fogarskie w Rumunii. Fogarasze to najwyższe pasmo Karpat. Miałem wielką przyjemność uczestniczyć w wyprawie w te góry w 2015 roku maszerując w 6-osobowej ekipie. Przywołuję dziś wspomnienia ze szlaku, porządkuję zdjęcia pięknych widoków i dodaję swój komentarz z perspektywy czasu. Minęły 3 lata, a mam wrażenie, jakbyśmy wrócili z Bukaresztu nie dalej jak wczoraj.

  • Podróże

    Wspomnienia z Teignmouth

    Teignmouth to kolejne miejsce, do którego wracam w pamięci. Moja wizyta w 2009 roku była efektem wypadu z bazy w Exeter do okolicznych miejscowości wartych odwiedzenia. Niewielka (ok. 15 tys. mieszkańców) i malownicza miejscowość przywitała nas zimnym, morskim powietrzem i pięknymi widokami.

  • Podróże

    Wizyta w Exeter

    Trudno jest mi wracać do wspomnień z tej podróży. Exeter to miasto w południowo-zachodniej Anglii. Aby się tam dostać, można dolecieć samolotem do Liverpoolu i dalej wsiąść do pociągu. Trudność polega na tym, że mierząc się z tymi wspomnieniami, sięgam w pamięci do osoby, której już z nami nie ma. Została po niej pamięć, której nie chcę zniekształcić, skalać ani stracić. Dlatego nie mogę wracać do tej wizyty bez wspomnienia o przyjacielu.

  • Podróże

    Sentymentalnie o Walencji

    Jedna z pierwszych poważnych wypraw poza granicę naszego pięknego kraju zawiodła mnie do Walencji. Gdy myślę o tym hiszpańskim mieście, w głowie mam milion skojarzeń i emocji. W grudniu 2007 roku założyłem działalność gospodarczą z nadzieją i wiarą, że mogę być kowalem swojego losu. Jednocześnie tę przygodę zacząłem od zimowych wakacji w Hiszpanii. Szybko przekonałem się, że mogę być sobie sterem, żeglarzem i okrętem. I że poniosę tego konsekwencje.

  • Sprawy organizacyjne

    Dobrze jest pisać

    Właśnie mija kolejny rok od momentu, gdy ostatnio zapisywałem słowa w formie bloga. Były to wówczas notatki z podróży do Azji: do Malezji i na Tajwan. Później zdarzyło mi się pisać dziennik na wyprawie do Rumunii w przepiękne Góry Fogaraskie. Moje życie znowu zaczyna się kręcić wokół kolejnego wyjazdu. Podczas usuwania tamtych zapisków z podróży nie przewidywałem, że gdy temat wyjazdu powróci, potrzeba pisania będzie tak silna, że ja sam wrócę do tego nawyku.