• Podróże

    Wizyta w Exeter

    Trudno jest mi wracać do wspomnień z tej podróży. Exeter to miasto w południowo-zachodniej Anglii. Aby się tam dostać, można dolecieć samolotem do Liverpoolu i dalej wsiąść do pociągu. Trudność polega na tym, że mierząc się z tymi wspomnieniami, sięgam w pamięci do osoby, której już z nami nie ma. Została po niej pamięć, której nie chcę zniekształcić, skalać ani stracić. Dlatego nie mogę wracać do tej wizyty bez wspomnienia o przyjacielu.

  • Bieganie

    Sposób na podbiegi

    Lubię biegać. Niedaleko od domu mam Puszczę Bukową, która jest doskonałym terenem, aby praktykować bieganie. Los sprawił, że ta wspaniała okolica bogata jest w liczne wzniesienia i pagórki. Tak oto zmuszony zostałem do tego, aby mierzyć się ze swoją największą biegową słabością: podbiegami…

  • Podróże

    Sentymentalnie o Walencji

    Jedna z pierwszych poważnych wypraw poza granicę naszego pięknego kraju zawiodła mnie do Walencji. Gdy myślę o tym hiszpańskim mieście, w głowie mam milion skojarzeń i emocji. W grudniu 2007 roku założyłem działalność gospodarczą z nadzieją i wiarą, że mogę być kowalem swojego losu. Jednocześnie tę przygodę zacząłem od zimowych wakacji w Hiszpanii. Szybko przekonałem się, że mogę być sobie sterem, żeglarzem i okrętem. I że poniosę tego konsekwencje.

  • Sprawy organizacyjne

    Dobrze jest pisać

    Właśnie mija kolejny rok od momentu, gdy ostatnio zapisywałem słowa w formie bloga. Były to wówczas notatki z podróży do Azji: do Malezji i na Tajwan. Później zdarzyło mi się pisać dziennik na wyprawie do Rumunii w przepiękne Góry Fogaraskie. Moje życie znowu zaczyna się kręcić wokół kolejnego wyjazdu. Podczas usuwania tamtych zapisków z podróży nie przewidywałem, że gdy temat wyjazdu powróci, potrzeba pisania będzie tak silna, że ja sam wrócę do tego nawyku.