Radek Ziemniewicz

Dobrze jest pisać

Ko Lanta Yai

Ko Lanta to wyspa na Morzu Andamańskim na południe od Krabi. Pomysł na spędzenie dalszej części wyprawy na tej wyspie podsunęła Monika. Krabi oczarowało mnie okolicznymi wyspami. To właśnie chęć spędzenia większej ilości czasu na wyspach sprawiła, że do inicjatywy zmiany miejsca pobytu podszedłem z entuzjazmem.

Read More

Moryń i joga

W pierwszy grudniowy weekend miałem przyjemność pojechać do Morynia na warsztaty jogi. Najkrótszym podsumowaniem tego czasu będą dwa słowa: spodziewane zaskoczenia. Wiele różnych i pozornie niezwiązanych ze sobą rzeczy, które się wydarzyły, łączy właśnie ten oksymoron.

Read More

Krabi

Na początku myślałem, że Krabi to jedna z wysp. Nic bardziej mylnego, bo Krabi to miejscowość na stałym lądzie na południu Tajlandii. Dolecieliśmy tam samolotem, aby zamieszkać w siedmioosobowym składzie w willi z basenem. Co prawda wszędzie mieliśmy daleko, ale dwudniowy pobyt zaliczam do bezcennych chwil.

Read More

Leżący Budda

Drugi dzień to ciąg dalszy zmagań z jet lagiem. Z rzeczy przyjemnych spotkaliśmy się z Omegą. Przeżyliśmy też szaleńczą jazdę tuk-tukiem. Nie zdążyliśmy jednak zwiedzić Wielkiego Pałacu, który zamykają o 15:30. Spędziliśmy popołudnie w świątyni buddyjskiej Wat Pho. Okazało się, że trzeba się sporo nachodzić, aby obejrzeć Leżącego Buddę.

Read More

Spacer w Bangkoku

Pierwszy dzień w stolicy Tajlandii zapowiadał się wspaniale. Plan był prosty:  zamierzaliśmy szwendać się bez większego celu. Wybraliśmy kierunek i zaczęliśmy swobodny spacer, chłonąc i poznając nowe dla nas miasto, jego mieszkańców, widoki i jedzenie. Rano nie przewidywaliśmy jeszcze, że ufając za bardzo nowoczesnej technologii zabłądzimy w miejsce, skąd pogonią nas ludzie i psy.

Read More

Pierwsze chwile w Bangkoku

Wieczór. Wielkie miasto, wysokie krawężniki i drapacze chmur. Ogromna ilość aut i skuterów, oświetlone wózki z pachnącym ulicznym jedzeniem. Zatłoczone mimo późnej pory chodniki. Temperatura tak różna od tej, do której przyzwyczaja nas polska jesień. Tak wita nas Bangkok po wyjściu z kolejki, którą przyjechaliśmy w okolice pierwszego noclegu w hotelu The Victory.

Read More

W drodze do Bangkoku

Nadeszła długo oczekiwana chwila. Jedziemy busem na lotnisko Berlin Schönefeld. Jest godzina 17:45, a za oknem króluje nieprzenikniona czerń. Ostatnie dni dostarczyły wielu emocji m.in. związanych z wyjazdem. Dobrze jest być w takim wartkim nurcie zdarzeń. Mimo otaczających mnie ciemności w środku czuję ekscytację na myśl o mojej drugiej w życiu wizycie w Azji.

Read More

Lot z Saudia Airlines

Jedną z emocji, które towarzyszą przygotowaniom do dalekiej podróży, jest niepewność związana z przewoźnikiem, do którego samolotu wsiądziemy na długie godziny. Tak samo było w przypadku naszej podróży na Tajwan. Chciałbym, żeby ten wpis dał pewne wyobrażenie o tym, czego się spodziewać, każdemu, kto szykuje się do pierwszego lotu z liniami Saudia Airlines.

Read More

Międzylądowanie w Dżudda

Wzmianka o naszym pobycie w Arabii Saudyjskiej będzie krótka, ale istotna z mojego punktu widzenia. W trakcie naszej podróży na Tajwan to był pierwszy, chociaż ograniczony kontakt z kulturą arabską. Drugi powód to fakt, że prawdopodobnie wtedy byliśmy z Agnieszką najbliżej Mekki. Dżudda to główny port tranzytowy pielgrzymek w to święte miejsce muzułmanów z całego świata. A sama Mekka jest dostępna tylko dla wyznawców islamu.

Read More

Pierwszy raz w Londynie

Do Londynu pierwszy raz trafiłem z Exeter, w którym odwiedzałem mojego przyjaciela ze studiów. Do stolicy Wielkiej Brytanii dojechaliśmy autokarem wyjeżdżając z Exeter o 3 nad ranem. Rano byliśmy na miejscu. Wtedy zorientowałem się, że jestem w Londynie i zapomniałem zabrać baterii do aparatu. Jaka szkoda, pomyślałem wówczas, i poszedłem zwiedzać miasto, które mnie zachwyciło.

Read More

Page 1 of 2

Powered by WordPress & Theme by Anders Norén